Wolność jako prawo do niewolenia?

Nade wszystko cenię swoją wolność. Nie znoszę jak mi ktoś coś narzuca. Nie znoszę sam narzucać swojego życia innym. Bo wolność trzeba dobrze rozumieć.
Człowiek prawdziwie wolny wie, że realizując swoją potrzebę samostanowienia nie może odbierać takiego samego prawa do wolności innym. Dlatego nie znoszę poglądów faszystowskich, nacjonalistycznych, rasistowskich, homofobicznych, szowinistycznych i całej tej myśli nienawistnej.
Nie znoszę wszystkiego tego, co teraz podnosi głowę na całym świecie przy aplauzie tradycjonalistycznych partii i poglądów zwanych prawicowymi czy narodowymi. Ta wielogłowa hydra plująca nienawiścią do innych ludzi odradza się pasożytując na pojęciu wolności, wysysając z niego życiodajne soki i z nich budując swoje wciąż potężniejące ciało. To wolność pozwoliła jej odżyć, bo hydrze tej udało się omamić nasze umysły przeświadczeniem, że wolność daje jej prawo do odbierania wolności innym. Gejom i lesbijkom może odebrać prawo do wyboru partnera, bo to nie jest naturalne. Kobietom może odmówić wolności do samostanowienia i samorealizacji, bo ich rola to rodzić i wychowywać dzieci. Czarnym może odmówić prawa do człowieczeństwa, bo rasa biała jest na najwyższym poziomie rozwoju. Osobom innej narodowości może odmówić prawa do godnego życia, w kraju w którym mieszkają lub chcą się osiedlić, bo to jest miejsce tylko dla rodowitych mieszkańców. Wreszcie swoich braci z tego samego narodu, może uznać za ludzi gorszego sortu, a nawet nie za ludzi, ale za świnie oderwane od koryta, tylko dlatego, że są innego światopoglądu.

Jeżeli człowiek korzystając z prawa do wolności nie wyrządza krzywdy innym ludziom, to nikt nie ma prawa mu wolności odbierać. Wolność to nie jest prawo do niewolenia. Tak rozumiana wolność jest jej zwyrodnieniem.
Więc jeśli ktoś w swoich poglądach odbiera takim osobom prawo do samostanowienia, to nie może również powoływać się na wolność słowa. Wolność słowa nie daje prawa do głoszenia niewolenia. Tak jak zaprzeczeniem miłości, nie jest miłość tylko nienawiść, tak głoszenie takich poglądów nie jest realizacją prawa do wolności, tylko prawa do niewolenia. A takiego prawa nie ma nikt i nic go nie może uzasadniać.
Nigdy nie zgodzę się by nienawiść mogła pożywiać się wolnością i zawsze będę bronił wolności, jako prawa do samostanowienia jednostki ograniczonego do niewyrządzania krzywdy innym. Niewola jest kompletnym zaprzeczeniem wolności, czymś co ją zabija. Wolność ma zatem pełne prawo do samoobrony. Dlatego nienawidzę tej nienawistnej hydry! Dlatego #jestemwKOD.

 

 


Ilustracja: mowa nienawiści (hate speech); domena publiczna

Share Post
No comments

LEAVE A COMMENT