Kaczki odpłynęły w siną dal

Siąpiący deszcz nas nie odstraszył. 18 marca 2017 kilkunastu koderów z Koszalina oraz naszych dwoje gości z KOD-u szczecińskiego witało wiosnę w parku im. Książąt Pomorskich.

Zrezygnowaliśmy jednak z tradycyjnego topienia marzanny. Zamiast tego trzy dni przed kalendarzową wiosną (bo weekend) spławiliśmy kaczki na Dzierżęcince – prosto do morza. Żeby już nigdy więcej nie wróciły i nie przeszkadzały Polakom normalnie żyć.

Towarzyszyły nam piosenki „Kaczuszki” i „Kaczka dziwaczka”, a także hasła, jak „Wiosna bez kaczora” czy „PiS off”. Spławiane kaczki były różne, z plastiku, z papieru, a także namalowane na styropianie. Niektóre z nich miały imiona, jak „Jarek”, „Antoni” czy „Beata”.
 
Po happeningu wszystkie kaczki ściągnęliśmy, żeby nie zanieczyszczać środowiska. Trafiły na śmietnik historii. A my udaliśmy się do pobliskiej restauracji na zasłużony, wegański lunch, serwowany tam w ramach kuchni społecznej.

 

Fot., kolejno od góry: Elżbieta Skrzyniarz, Anna Pawliczek, Katarzyna Paprocka x2, Ewa Pietrusińska

krótki film Ani  Pawliczek:

Share Post
No comments

LEAVE A COMMENT