Koszalin miastem miłości – 6.04.2019

Ten jest zboczony, kto sieje nienawiść, ten jest zepsuty, kto odnosi się do drugiego z wrogością,  trzyma rękę wyciągniętą w nienawiści, chce rzucić kamieniem, chce potraktować go pałką.

Pierwszy Marsz Równości w Koszalinie, który przeszedł przez miasto w sobotę, 6 kwietnia 2019 r., rozpoczął się przed gmachem Koszalińskiej Biblioteki Publicznej. Tym samym gmachem, w którym Katarzyna Paprocka z KOD-u wielokrotnie organizowała wykłady w ramach Latającego Uniwersytetu Demokracji.
Ta sama Katarzyna Paprocka byłą jedną z organizatorek Marszu Równości. Innym współorganizatorem był Jacek Wezgraj, który podziękował za patronat wicemarszałkowi województwa Tomaszowi Sobierajowi.

KOD też maszerował

KOD marszu oficjalnie nie organizował, jednak wielu koszalińskich koderów wzięło w nim udział, a flaga KOD-u powiewała dumnie obok flag tęczowych, flagi Partii Zielonych, banneru Greenpeace, flag Wiosny, Ery Kobiet, itd.
W marszu szła założycielka KOD-u Koszalin Anna Pawliczek, szedł współzałożyciel Dariusz Siadak, szła szczecińska koderka i liderka tamtejszej Lambdy Monika „Pacyfka” Tichy, szedł nasz były koordynator Tomasz Rogowski, szła też grupa koderów z Kołobrzegu.
Wymieniamy tu różne miasta, bo choć większość z około tysiąca manifestantów to mieszkańcy Koszalina, sporo było też przyjezdnych z całej Polski, w tym z tak odległych miejscowości, jak Kraków czy Lublin.
– Tu jest Polska – skandowali manifestanci.

Pamiętaliśmy o Prezydencie

Marsz rozpoczął się od minuty ciszy dla zamordowanego prezydenta Pawła Adamowicza, autora niezapomnianych słów: „Jak słyszycie, że ktoś jest zboczony, że ktoś jest zepsuty, to powiem tak: ten jest zboczony, kto sieje nienawiść, ten jest zepsuty, kto odnosi się do drugiego z wrogością,  trzyma rękę wyciągniętą w nienawiści, chce rzucić kamieniem, chce potraktować go pałką, ten który mówi złe słowa, złą energię wysyła do drugiego człowieka, ten jest, przepraszam, zboczony. My jesteśmy najnormalniejsi na świecie”.
Tym razem pałki widzieliśmy tylko w rękach ochraniających marsz policjantów. Stróży prawa było kilkuset, w tym większość ciężkozbrojnych, niektórzy z bronią gładkolufową. Byli też policyjni tajniacy.
Czuliśmy się bezpiecznie. Marsz na moment tylko stanął na wysokości Centrum Kultury 105 na ulicy Zwycięstwa, bo gdzieś z przodu pojawiło się kilkudziesięciu kontrmanifestantów. Policja jednak szybko i sprawnie usunęła ich z trasy.

Wolny balkon

Zwykli przechodnie patrzyli na przemarsz raczej z ciekawością. Sporo ludzi przyglądało się z okien. Niektórzy machali do nas rękoma. Jedna pani machała z balkonu tęczową flagą.
– Nasi przeciwnicy napisali na transparencie „Zakaz pedałowania” – komentowała tymczasem na gorąco jedna z organizatorek. – A przecież rowery to fajna sprawa. Wolność dla rowerów! – podała hasło, które tłum podjął ochoczo.
Inne skandowane tego dnia hasła to „Wolność, równość, tolerancja” oraz „Każdy inny, wszyscy równi”. Skandowaliśmy też dobrze znane koszalinianom słowa „Byliśmy, jesteśmy, będziemy” (w czasach PRL-u wyryto je na koszalińskim pomniku poświęconemu żołnierzom poległym w walkach o Pomorze w 1945 r.).

Serce matki

Swoje własne hasła wymyślali też poszczególni uczestnicy marszu. Widziałem transparenty z napisem „Koszalin miastem miłości”, „Wielka Polska kolorowa” czy „Homofobia jest gejowa”.
Duże zainteresowanie wzbudziła kobieta ze sporym banerem: „Nie przyszłam tu dlatego, że popieram LGBT. Nie przeszkadzają mi, są mi obojętni. Przyszłam tu, bo nie lubię PiS-u. Swoje dzieci chcę chronić przed PiS-em i Kościołem, a nie przed LGBT”.
Mnie najbardziej jednak wzruszyły banery w kształcie serca trzymane przez rodziców homoseksualnych dzieci. Proste hasła w rodzaju: „Kochanie, bądź sobą. Mama” czy „Zawsze możesz na mnie liczyć. Mama”. Poryczałem się.
Na Rynku Staromiejskim wybrzmiało kilka przemówień, a potem manifestacja zaczęła się powoli rozchodzić. Dwóch chłopaków szło w stronę ulicy Zwycięstwa, trzymając się za ręce.
– Piękne, że tak się trzymają za ręce – podzieliła się ze mną refleksją koderka Halina Kołtan. – Mniej piękne, że za chwilę będą musieli się puścić.

Zdjęcie u góry: W kolorowym marszu wzięło udział około tysiąca osób. Fot. Bartek Werkowski. I Marsz Równości w Koszalinie

Share Post
No comments

LEAVE A COMMENT