Drawski KOD w obronie Sądu Najwyższego

„Europo nie odpuszczaj” – pod takim hasłem członkowie drawskiego KOD manifestowali pod budynkiem Sądu Rejonowego w Drawsku Pomorskim w obronie Sądu Najwyższego, przeciwko „wycince” sędziów.

11 czerwca 2018 r. 12-osobowa grupa drawskich Koderów wyszła na ulicę w obronie dewastowanego trójpodziału władzy w Polsce.

Sąd Najwyższy jest najistotniejszym sądem w Polsce

Zgodnie z obowiązującą jeszcze ustawą powołany jest on przede wszystkim do sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Przy czym robi to w sposób inny niż sądy powszechne, czyli sądy rejonowe, okręgowe i apelacyjne. Obywatele do Sądu Najwyższego nie wnoszą bowiem odwołań, lecz kasacje (w sprawach karnych) i skargi kasacyjne (w innych – np. cywilnych, gospodarczych, z zakresu prawa pracy; z wyłączeniem spraw administracyjnych podlegających Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu).
Sąd Najwyższy nie rozpoznaje już sprawy merytorycznie. Skupia się na procedurze. Jeśli więc sędzia sądu powszechnego źle zinterpretował przepis, który zastosował, Sąd Najwyższy może uchylić wyrok. Ale jeśli doszło do błędnego ustalenia faktów, Sąd Najwyższy tego co do zasady nie będzie brał pod uwagę. Dlatego też mówi się, że Sąd Najwyższy jest „sądem prawa”.
Poza sytuacjami szczególnymi, jak np. popełnienie przestępstwa przez sędziego, oraz przypadkiem osiągnięcia wieku 70 lat, sędziowie są ze swych stanowisk nieusuwalni.

Jakie zmiany w powoływaniu sędziów SN wprowadza nowa ustawa?

Nowa ustawa przewiduje skomplikowaną procedurę. W terminie 14 dni od dnia wejścia w życie nowych przepisów minister sprawiedliwości złoży do Krajowej Rady Sądownictwa wniosek o pozostawienie wskazanych sędziów Sądu Najwyższego w stanie czynnym. Krajowa Rada Sądownictwa z kolei w ciągu kolejnych 14 dni powinna podjąć uchwałę dotyczącą przyszłości każdego z sędziów, a następnie przedstawić ją prezydentowi.
Prezydent będzie mógł zatwierdzić pozostanie sędziego w stanie czynnym. Jeśli tego nie zrobi, sędzia zostanie przeniesiony w stan spoczynku. Głowa państwa nie będzie mogła jednak zdecydować o pozostaniu danego sędziego, jeśli nie będzie sobie tego życzył minister sprawiedliwości. Istnieje też możliwość, by sędzia dalej orzekał, ale już nie w Sądzie Najwyższym, lecz w sądzie powszechnym. Na to zgodę będzie musiał wyrazić zarówno prezydent, jak i sam sędzia.

Przepisy te umożliwią wymianę składu osobowego Sądu Najwyższego. Może się więc okazać, że wielu znakomitych specjalistów przejdzie w stan spoczynku, czyli w praktyce na emeryturę. W przypadku 40-letnich profesorów, najwybitniejszych ekspertów w swoich dziedzinach, może to być mało racjonalne z perspektywy właściwego wykorzystywania zasobów ludzkich. Państwo będzie też musiało sędziom w stanie spoczynku wypłacać ich uposażenie – co do zasady 100 proc. wynagrodzenia.

To właśnie te przepisy budzą najwięcej wątpliwości. Wielu ekspertów mówi o tym, że Sąd Najwyższy zostanie w zasadzie zlikwidowany, a na jego miejsce powołany „Nowy Sąd Najwyższy”. Przepisy o wyborze nowych sędziów są tak skrojone, że dadzą władzom ustawodawczej i wykonawczej znacznie większy wpływ na obsadę kadrową Sądu Najwyższego, niż miały dotychczas.


Tekst i zdjęcie: Waldemar Rogal, KOD Drawsko Pomorskie

Share Post
Written by
No comments

LEAVE A COMMENT