Drużyna KOD-u pobiegła dla dzieci

bieg KODKoszalińscy koderzy wybiegali posiłki dla najmłodszych, a przy okazji znaleźli się w pierwszej ćwiartce najszybszych drużyn w mieście. A za rok będzie jeszcze lepiej!

 

2. PKO Bieg Charytatywny odbył się w 12 miastach Polski.

W Koszalinie wystartowało 66 pięcioosobowych drużyn, w tym ekipa lokalnych koderów.

 

Nie było lekko

Kapitanem naszej drużyny został Tomasz Stępniak, doświadczony biegacz i rowerzysta.
Pobiegł też z nami koordynator KOD-u Koszalin Maciej Mielczarek oraz Robert Kaczmarek, organizator koszalińskich imprez charytatywnych, jak turniej siatkówki czy turniej piłki nożnej na rzecz chorej na raka nauczycielki Anny Wiktorowskiej.
Na start zdecydował się także nasz nowy nabytek Stanisław Rok oraz autor niniejszej relacji.
Zawody biegowe to dla mnie nie pierwszyzna, ale na stadionie Bałtyku Koszalin w pewnym sensie debiutowałem – pierwszy raz w życiu uczestniczyłem w sztafecie.

Na stadion przybyli jednak nie tylko biegacze, ale i liczni kibice, a w tym i koderzy, którzy poświęcili część soboty, żeby zagrzewać nas okrzykami do boju i zarejestrować naszą walkę na zdjęciach.
A walka nie była lekka. Uczestnicy sztafety musieli na zmianę kręcić kółka wokół stadionu. Wprawdzie jedna pętla to zaledwie 400 m, ale przez godzinę większość z nas nakręciła tych okrążeń aż dziewięć, przy czym tempo było zdecydowanie szybsze niż podczas biegów na 5 czy 10 km, o półmaratonach i maratonach już nie mówiąc.
Dodatkowe utrudnienie stanowił fakt, że nasze kodowe koszulki wykonane są z bawełny, a nie materiału oddychającego.

 

Emocji nie zabrakło

Cel imprezy był szczytny – organizator obiecał posiłki dla dzieci z uboższych rodzin i siłownie zewnętrzne we wszystkich miastach, w których bieg zorganizowano.
Ale liczyły się też sportowe emocje.
Nie miało więc większego znaczenia, że w innych drużynach również znaleźli się członkowie lub sympatycy KOD-u, jak lewicowa radna miejska Dorota Róża Chałat, radny wojewódzki z ramienia Inicjatywy Polskiej Adam Ostaszewski czy Dariusz Graj, członek Zarządu Regionu Nowoczesnej.
Wyprzedzaliśmy polityków bez litości. Nie ze wszystkimi naszymi rywalami szło jednak tak łatwo.
Na stadionie nie brakowało przecież prawdziwych wyczynowców. Ot, na przykład tuż koło nas, w strefie zmian rozgrzewkę robiła Małgorzata Kotara-Pałka, najszybsza półmaratonka w naszym mieście.
Do tego każde kolejne okrążenie wydawało się coraz dłuższe.
Ostatecznie chyba jednak nie przynieśliśmy KOD-owi wstydu, jako że na mecie byliśmy siódmą drużyną męską i czternastą ogółem.
Nagrodą był symboliczny medal i satysfakcja, że mogliśmy komuś pomóc.

 

Do zobaczenia za rok!

Share Post
No comments

LEAVE A COMMENT