Łańcuch światła zapłonął przed poznańskimi Krzyżami

„Europo, nie odpuszczaj”. Na poznańskim placu Mickiewicza, przed dwoma Krzyżami upamiętniającymi Czerwiec’56 i późniejsze protesty, zgromadziło się w poniedziałek, 26.06.2018, ponad 2 tys. poznaniaków.

Zresztą nie tylko poznaniaków, bo był tam też niżej podpisany przedstawiciel KOD-u Koszalin.

Europa to my

Manifestacja odbyła się pod hasłem „Europo, nie odpuszczaj”, a przewodniczył jej Franek Sterczewski, ten sam, który w lipcu zeszłego roku organizował poznańskie „Łańcuchy światła”. Wtedy chodziło o powstrzymanie demolki niezależnego sądownictwa. Teraz o przekonanie Komisji Europejskiej, by zaskarżyła do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości ustawę poddającą Sąd Najwyższy pod kontrolę polityków obozu władzy.
– Mówmy „Europo, nie odpuszczaj”, ale i my nie odpuszczajmy – apelował Franek Sterczewski. – My też jesteśmy częścią Europy!

Dobitnie przemówił Michał Laskowski, do niedawna rzecznik Sądu Najwyższego, a przez lata poznański sędzia.
– Nie walczymy o żadnego z sędziów personalnie – podkreślił. – Walczymy o przestrzeganie jasnych reguł, które są zapisane w Konstytucji. Tej samej Konstytucji, którą przyjęliśmy wszyscy w referendum – przypomniał.
Sędzia Laskowski odniósł się też do zarzutów reżimowych propagandystów, którzy pisanie skarg na pisowską władzę do instytucji europejskich określają jako „donoszenie na Polskę”.
– Nie odwołujemy się do jakichś ośrodków zewnętrznych, bo jesteśmy częścią Unii Europejskiej – zaznaczył. – A głosując w referendum za przystąpieniem do UE, głosowaliśmy też za przyjęciem wspólnego systemu wartości.

Uwaga, tu obywatele!

Renata Borusińska z Obywateli RP przypomniała o spontanicznym, grudniowym marszu w Warszawie.
– Policja próbowała nas zepchnąć z ulicy, krzycząc do megafonu: „Uwaga, tu policja”. A w odpowiedzi usłyszeli: „Uwaga, uwaga, tu obywatele”. Dzisiaj ja, tutaj, w Poznaniu też wołam – uwaga, uwaga, tu obywatelki i obywatele! 
Mówczyni przypomniała, że znakomita większość spraw przeciw ulicznej opozycji kończy się uniewinnieniem. Znamy wiele przykładów uzasadnień, kiedy sędziowie odwołują się wprost do Konstytucji.
– Wiele z tych uzasadnień nieraz będziemy cytować i podawać jako przykład niezłomności sędziów – wyraziła przekonanie.

Działaczka ORP oddała też hołd opozycji ulicznej.
– Jest w nas wielka moc, przecież dzięki zeszłorocznym, lipcowym protestom pod Sejmem i w całej Polsce udało nam odsunąć aż do teraz zamach na sędziów Sądu Najwyższego – przypomniała.
Mówiła też, że wolność zgromadzeń, wolność wypowiedzi i niezależne sądownictwo są ze sobą powiązane, wpływają na siebie wzajemnie i nie sposób traktować ich osobno.
– Potrzebujemy niezawisłych sędziów, ale dziś oni nas też potrzebują – podkreśliła.
Zacytowała też Pawła Kasprzaka, który pisał, że garstka obrońców Puszczy Białowieskiej doprowadziła do ratującego tę puszczę wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Dlatego i dziś nie możemy odpuszczać.

Świat nie docenia

Kolejny mówca, Tomasz Adamiec z KOD-u Wielkopolskie rozpoczął od żartu:
– Nie odnieśliśmy wprawdzie sukcesów na mundialu, ale sukcesów Polska ma wiele: polecenia znów płyną z Nowogrodzkiej, a Bartłomiej Misiewicz ukończył studia – szydził. – Szkoda tylko, że świat jakoś tych sukcesów nie docenia. Świat, a ostatnio konkretnie przedstawiciele USA i ONZ-u, mówią za to o łamaniu w Polsce Konstytucji i zasad praworządności.

Bartłomiej Przymusiński, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, przypomniał z kolei o nękaniu sędziów, którzy stają po stronie praw i wolności obywatelskich.
– Sędzia z Suwałk, który uniewinnił protestujących przeciw prowadzeniu kampanii wyborczej w instytucji publicznej, miał potem postępowanie dyscyplinarne – podał przykład. – Tylko dzięki naciskom obywateli i nagłośnieniu sprawy rzecznik dyscyplinarny postępowanie umorzył.

Piotr Moszczeński z Grupy Stonewall mówił o tym, że niezawisłe sądy są ważne, choć nie zawsze zgadzamy się z ich wyrokami.
– Są ważne, bo bronią naszych praw, także moich praw, jako osoby homoseksualnej – dodał i został nagrodzony burzą braw.

Nie wiedzą, z kim tańczą

Gotowość do walki o niezawisłe sądy wyraził też Bartosz Andruszczak, niepełnosprawny, który na plac Mickiewicza dotarł na wózku.
– Władza nie wie, z jaką grupą zadarła – zakończył, czyniąc aluzję do zlekceważenia przez PiS protestów niepełnosprawnych w gmachu Sejmu.
Bartosz Andruszczak zaprosił poznaniaków na manifestację w obronie praw niepełnosprawnych, która odbędzie się 2 lipca o godz. 18.00 na placu Wolności.

Zaraz po nim przemawiała bohaterka Czerwca’56 Aleksandra Banasiak, która zaprosiła wszystkich na obchody rocznicowe w czwartek.
– Niech nas będzie 200 tys., jak w 1956 r. – zaapelowała.
Zaraz potem rozbłysły setki światełek.
– Nawet księżyc pokazał się na niebie, dołączając do naszego łańcucha światła – zażartował Franek Sterczewski. – Przypadek?

Manifestacja zakończyła się odśpiewaniem Mazurka Dąbrowskiego i Ody do radości.

Zdjęcie u góry: fot. Grzegorz Borys, KOD Wielkopolskie

Share Post
No comments

LEAVE A COMMENT