Łańcuch światła znów zapłonął

Sprzeciwialiśmy się atakowi na niezawisłość sądów, co w praktyce oznacza wszechwładzę partii rządzącej i złamanie Konstytucji RP.

Demonstracje Komitetu Obrony Demokracji odbyły się w niedzielę wieczorem w całej Polsce.
W Koszalinie przed Sądem Okręgowym zebrało się ok. 150-200 osób.

Bezczynność służy złu

Manifestacja rozpoczęła się od odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego i odczytania preambuły do Konstytucji.
– Wszystkich, którzy dla dobra III Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą stosowali, wzywamy, aby czynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi, a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej – czytał lektor, a zgromadzeni słuchali tych słów w milczeniu.
– Od początku swoich rządów PiS tę Konstytucję bezczelnie i bezkarnie łamie – oskarżał koordynator KOD-u Koszalin Tomasz Rogowski. – Przede wszystkim stara się zniszczyć coś, co jest sednem demokratycznego państwa prawa – trójpodział władzy. Sparaliżowanie władzy sądowniczej to otwarcie drzwi dyktaturze. To stworzenie możliwości fałszowania wyborów i pacyfikowania opozycji. My chcemy sądów, które wymierzają sprawiedliwość za pomocą prawa, a nie sądów, w których rządzi Prawo i Sprawiedliwość. Jak powiedział Edmund Burke, do triumfu zła wystarczy, żeby dobrzy ludzie nic nie robili.

Przebudzenie w niewoli

Część dobrych ludzi nie zdaje sobie jednak dotąd sprawy, że dzieje się coś złego. Agnieszka Szantyr ze stowarzyszenia Era Kobiet wspomniała o swojej znajomej, która nie czuje się zagrożona i nie wie, o co właściwie demokratyczna opozycja walczy.
– Tymczasem moja znajoma jest zagrożona tak samo jak my wszyscy, jakkolwiek sama o tym jeszcze nie wie – podkreśliła mówczyni. – Upartyjnienie sądów oznacza przecież, że przestaną być one niezawisłe, a to oznacza kolejny krok w odbieraniu nam naszej wolności. Cały ten proces przypomina powolne gotowanie żaby, która straci życie, zanim się w ogóle zorientuje, że jest gotowana.
Agnieszka Szantyr wspomniała też o wierszu „Niewola” Kornela Filipowicza, który na swój profil na Facebooku wrzucił ostatnio prezydent Słupska Robert Biedroń.
,,W państwie totalitarnym wolność nie będzie nam odebrana nagle, z z dnia na dzień, z wtorku na środę. Będą nam jej skąpić powoli, zabierać po kawałku. (…) Aż pewnego dnia, po kilku lub kilkunastu latach zbudzimy się w niewoli” – przestrzega autor wiersza.

Czas się skończył

Na koniec manifestacji przemawiał były koordynator KOD-u Koszalin Maciej Mielczarek, który wezwał wszystkie partie i organizacje demokratyczne, by wspólnie stworzyły front przeciwko dyktaturze.
– Mam przekonanie, że gdy tylko zacznie się kampania wyborcza wszystkie formacje demokratyczne zaczną zwalczać się nawzajem i w konsekwencji przegrają wybory – przestrzegał mówca. – Alternatywą jest stworzenie porozumienia demokratycznego. Taka koalicja jest możliwa także u nas w Koszalinie. Mamy przecież w naszym mieście Dorotę Różę Chałat z ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kongres Kobiet i .Nowoczesnej. Mamy sekretarza generalnego PO Stanisława Gawłowskiego. Mamy Adama Ostaszewskiego odpowiedzialnego w IP za ogólnopolską organizację wyborów samorządowych. Mamy wreszcie w regionie wiceszefową ogólnopolskiego KOD-u, czyli szczeciniankę Magdalenę Filiks. Są to ludzie, którzy mają ogromne możliwości oddziaływania na swoje organizacje w całej Polsce. Czasu już w Polsce nie ma, skończył się. Apeluję, żeby liderzy przyszli za tydzień przed sąd i powiedzieli koszalinianom, jakie podjęli decyzję.
Potem Maciej Mielczarek poprosił, by wszyscy, którzy popierają jego apel, podnieśli ręce. Zdecydowana większość podniosła.

Jako ostatnia przemówiła wiceprzewodnicząca KOD-u Zachodniopomorskie Katarzyna Paprocka, która zaprosiła wszystkich na czarny marsz. W najbliższy wtorek o godz. 17.00 spotykamy się przed pomnikiem Piłsudskiego na placu Zwycięstwa.

Zanim uczestnicy manifestacji się rozeszli, przed gmachem sądu zapłonęły znicze.
Zabrzmiały „Mury” Jacka Kaczmarskiego. Symboliczne: w tym samym dniu oryginalną wersję tej pieśni śpiewano w stolicy Katalonii.

Share Post
No comments

LEAVE A COMMENT