Nie będzie innego KOD-u niż my

walne zachpomorskieRegionalny zjazd KOD-u w Szczecinie przebiegł w burzliwej atmosferze i trwał do późnego wieczora. Szefową regionu ponownie została Magdalena Filiks, bez problemu pokonując swojego kontrkandydata.

Z powodu braku kworum zjazd rozpoczął się w drugim terminie, z godzinnym opóźnieniem. Na sali zebrało się ponad 300 osób.
Dziękuję wam za ostatni rok – skłoniła się zebranym ustępująca koordynatorka regionu Magdalena Filiks. – KOD połączył tysiące osób o różnych poglądach, które pomimo tych różnic współpracowały ze sobą w obronie demokratycznego państwa prawa, przeciwko PiS-owi. Stworzyliśmy silne struktury. Jesteśmy największym regionem w Polsce, jeżeli chodzi o liczbę członków na liczbę mieszkańców. Kierowanie tym regionem stanowiło dla mnie ogromny zaszczyt.
Koordynatorka powitała też gościa zjazdu, działacza opozycji demokratycznej w PRL-u  – Andrzeja Celińskiego
Jestem dumny, że z wami jestem – powiedział z kolei przewodniczący KOD-u Mateusz Kijowski. – Głosujcie mądrze i świadomie.
Mateusz Kijowski, podobnie jak inni członkowie Zarządu Głównego – Małgorzata Lech-Krawczyk, Jarosław Marciniak i Piotr Chabora – był gościem obrad.

Sejmik szlachecki

Po tych krótkich przemówieniach szybko i sprawnie wybrano prezydium, którego przewodniczącym został były wojewoda zachodniopomorski Marek Tałasiewicz. Potem jednak zaczęły się schody, bo kilka osób zaczęło zgłaszać różne wnioski formalne lub wnioski, które za formalne uważali. Inni chodzili po sali i krzyczeli. Atmosfera zaczęła przypominać sejmik szlachecki z I RP. Przewodniczący radził sobie z tym skutecznie, zachowując przy tym stoicki spokój.
Pamiętam, że w czasach pierwszej „Solidarności” dyskusji o dyskusji poświęciliśmy aż sześć godzin – uśmiechnął się tylko.
Ostatecznie ogromna większość obecnych przyjęła porządek obrad, a potem wybrała komisję skrutacyjną, w skład której weszło 18 przedstawicieli różnych miast i zwolennicy różnych kandydatów na przewodniczącego Zarządu Regionu KOD Zachodniopomorskie. Komisja w ciągu kilku minut wyłoniła swoją przewodniczącą, którą została Danuta Suda ze Szczecina. Następnie dwoje kandydatów na przewodniczącego Zarządu Regionu przedstawiło się wyborcom. Magdalena Filiks przypomniała, że jest założycielką regionalnego KOD-u i podkreślała swoje doświadczenie. Z kolei Wojciech Tomczak ubolewał nad podziałami w stowarzyszeniu i wskazywał na ,,problemy z demokracją na własnym podwórku”. Oboje kandydaci dostali oklaski, jednak dotychczasowa koordynatorka zdecydowanie silniejsze.
Następnie M. Filiks złożyła wniosek, by dyskusja i głosowanie przebiegały bez obecności mediów. Sala się podzieliła. Część zaczęła skandować „Wolne media”, a część „TVP” (jako, że to właśnie kamera telewizji reżimowej była obecna na sali). Większość zdecydowała, że dziennikarze i operatorzy kamer muszą chwilowo opuścić pomieszczenie. W tajnym głosowaniu Magdalena Filiks otrzymała 197, a jej kontrkandydat 86 głosów.
Dziękuję swoim przyjaciołom i gratuluję niezłego wyniku kontrkandydatowi – skłoniła się zwyciężczyni.
Nowa przewodnicząca podziękowała też za wielomiesięczną współpracę swojemu dotychczasowemu zastępcy Pawłowi Jackowskiemu, choć relacje pomiędzy nimi stały się w ostatnim czasie mocno napięte.

Koszalin to nie Kołobrzeg

Tymczasem zaprezentowali się kandydaci do Zarządu Regionu. Z uwagi na zbliżający się nieubłaganie wieczór nazwiska kandydatów na delegatów na zjazd krajowy tylko odczytano. Każdy z wyczytanych wstawał, by się pokazać zgromadzonym. Z wyjątkiem nieobecnej Anny Pawliczek. Na szczęście przewodnicząca komisji skrutacyjnej Danuta Suda miała dobrą pamięć:
To ta pani, która wstawiła filmik z wyborczym przemówieniem, ma małe dziecko, musiała wyjechać w sprawach rodzinnych – oświadczyła z uśmiechem. – Chyba koordynatorka z… Kołobrzegu?
Z Koszalina! – odpowiedziało jej od razu kilka głosów z sali.
W tajnym głosowaniu do Zarządu Regionu wybrano (kolejność według liczby uzyskanych głosów) Mikołaja Mareckiego i Anitę Zdrojewską ze Szczecina, Adriana Trydeńskiego ze Świnoujścia, Adama Reimanna ze Szczecina, Katarzynę Paprocką z Koszalina i Magdalenę Kubiak-Jacurę z Myśliborza. Z kolei jedenastu wybranych delegatów na zjazd krajowy reprezentuje wszystkie powyższe miasta, a ponadto Kołobrzeg.
Zwycięzcom pogratulowali członkowie Zarządu Głównego Małgorzata Lech-Krawczyk, Jarosław Marciniak i Piotr Chabora. Na scenę zapraszali również Mateusza Kijowskiego, ale ten nie podszedł.
Tymczasem przed zgromadzonymi wystąpił zaproszony gość Andrzej Celiński, który na początek zadał pytanie „co się stało z Polakami, że wybrali partię, która wprost idzie drogą Hitlera”.
W 1989 r. Polska poszła do przodu, ale nierównym krokiem, na skutek czego większość Polaków było niezadowolonych – odpowiedział sam sobie A. Celiński. – Polscy liderzy abdykowali, poza Rydzykiem i Kaczyńskim. Mamy teatr demokratyczny, ale demokracji prawie za grosz. I solidarności prawie za grosz. Nie mamy też autorytetów, na skutek czego byle wpis w internecie uważany jest za poważne źródło informacji. Jeszcze do niedawna traktowano nas jak normalny naród europejski. Teraz już nie.

Nie spieprzmy Polski

Gość zjazdu dodał, że jeśli nie wygramy najbliższych wyborów parlamentarnych, nasi prawnukowie powiedzą, że spieprzyliśmy Polskę.
Okażmy prawdziwą jedność – apelował. – To rola KOD-u. Cenię KOD za to, że nie jest partią, ale musi być przygotowany, by rolę partii wypełnić. Musi powstać jedna, alfabetyczna lista demokratyczna. Jak mówi wasza Magda, „rzeczy same się nie zrobią”. Demokracja też się sama nie obroni.
Niektórzy mówią „Niech KOD się weźmie do roboty” – dodał Marek Tałasiewicz. – Ale nie ma innego KOD-u niż my – zwrócił uwagę.
Jak to możliwe, że tak wykształceni ludzie, jak marszałek Senatu Stanisław Karczewski, po których powinniśmy się spodziewać postaw prodemokratycznych, po dojściu do władzy przekształcają się w zombie? – zapytał ktoś z sali.
Możliwe, ponieważ do władzy doszedł PiS, który w ogóle nie szanuje prawa – odparł A. Celiński. – Ale i poprzednicy lekceważyli demokrację – dodał zaraz. – Jak można było postawić Kościół katolicki ponad prawem? – pytał retorycznie.
Na koniec swojego wystąpienia gość zjazdu przytoczył słowa Jeana Monneta, który w 1943 r. powiedział, że „nie będzie pokoju w Europie, jeśli państwa zbudowane będą na bazie narodowej suwerenności”.
– Rolą KOD-u jest przygotowanie kamiennych tablic z przykazaniami
– podkreślił mówca. – Najtrudniejsze będzie odbudowanie służby cywilnej – wyraził opinię.

Osobowość prawna

Jako, że do Komisji Rewizyjnej kandydowały tylko trzy osoby, ciało to wybrano w głosowaniu jawnym, głosując en bloc na wszystkich kandydatów. W skład komisji weszły Marianna Urycka z Koszalina, Danuta Sobczak-Domańska ze Szczecina i Teresa Bekier z Kołobrzegu.
W tajnych wyborach głosowano na kandydatów do Sądu Koleżeńskiego. Członkami sądu zostali Barbara Pyć-Podlewska ze Szczecina, Krzysztof Ulanowski z Koszalina, Jolanta Rychter ze Szczecina, Elżbieta Gumińska-Wasiak z Koszalina i Natalia Majkowska ze Szczecina.

Pod sam koniec zjazdu zgromadzeni przyjęli jeszcze kilka uchwał, w tym m.in. zobowiązanie Zarządu do wystąpienia o nadanie regionowi osobowości prawnej.

 

Oficjalny komunikat oraz protokół I Walnego Zebrania Członków KOD Zachodniopomorskie -> tutaj

 

Zdjęcia: autor Krzysztof Wojtecki

Share Post
No comments

LEAVE A COMMENT