Nie chcę od was słyszeć, że nie interesuje was polityka


Chcemy Polski otwartej i kolorowej, do której nikt nie będzie się bał przyjechać, w której każdy, niezależnie od wyznania będzie się dobrze czuł.

Stolica Polski w dniu Święta Niepodległości nie wygląda na miasto bezpieczne. Kiedy zmierzam w kierunku placu Zamkowego, gdzie ma odbyć się manifestacja ,,Europejska Niepodległa”, mijam grupki nazistów, którzy gromadzą się przed swoim marszem.

 

 

 

Tak spłacimy dług

Na placu jest jakieś 2 tys. demonstrantów. Niewielu jak na Warszawę, gdzie w marszach Komitetu Obrony Demokracji uczestniczyło zazwyczaj kilkadziesiąt, a nawet ponad sto tysięcy osób. Niektórzy z tych zebranych dziś przejechali z daleka. Rozbrzmiewa hymn Polski, a ja znajduję ekipę z zachodniopomorskiego. Tymczasem ze sceny przemawia już Magdalena Filiks, szefowa naszego regionu i wiceprzewodnicząca całego KOD-u.
Pytano mnie, dlaczego manifestujemy 11 listopada – rozpoczyna. – Ano dlatego, że 99 lat temu Polska odzyskała niepodległość. Zapracowały na to miliony szarych obywateli. Z szacunku dla ich pamięci chcieliśmy tutaj być. Nie traćmy dziś nadziei i nie ustawajmy w pokojowej walce o lepszą, demokratyczną i europejską Polskę. Musimy mieć tyle wiary, nadziei i wytrwałości, ile mieli nasi pradziadowie. Tylko tak spłacimy swój dług wobec ich odwagi i ich męstwa. Jesteśmy winni to naszym przodkom i potomkom, sami sobie jesteśmy to winni.
Potem mówczyni prosi o minutę ciszy dla odważnych, szarych obywateli – zarówno tych sprzed 99 lat, jak i tych dzisiejszych.

Po naszej szefowej przemawia prezydent Bronisław Komorowski, który podkreśla, że po odzyskaniu niepodległości w 1989 r. nowe, demokratyczne władze starały się zakotwiczyć Polskę na Zachodzie.
Ponieważ Polska może być albo europejska, albo moskiewska – podsumowuje, cytując ministra Krzysztofa Skubiszewskiego.

Nie zwątpimy

Przewodniczący KOD-u Krzysztof Łoziński na początku zastrzega, że w jego rodzinie nie ma wielkiej tradycji świętowania, ponieważ mniej świętowano, a więcej walczono – najpierw w Armii Krajowej, a potem w „Solidarności”.
Sam od 50 lat walczę o to samoo demokrację i prawa człowieka – dodaje. – W tej walce nie wolno wątpić, zastanawiać się, czy się uda, bo jak człowiek zaczyna się zastanawiać, to wtedy nie uda się na pewno – przestrzega.
Europejska! Niepodległa! – skanduje tłum.

Tymczasem do mikrofonu podchodzi emerytowana lekarka Ewa Kościołek-Olof ze Szczecina.
Mam 82 lata – rozpoczyna. – Wiele lat życia zabrał mi faszyzm i komunizm. Moja rodzina zginęła na Starym Mieście i na Czerniakowie. Dziś my, stare zgredy mówimy do was, naszych wnuków. Nie chcę od was słyszeć, że was nie interesuje polityka, że wam jest dobrze, że możecie w każdej chwili wyjechać na zmywak. Nie chcę, żebyście wy za 50 lat powiedzieli swoim wnukom, że ostatnie pół wieku życia zabrał wam faszyzm.
Mówczynię żegna burza braw i okrzyki „Dziękujemy!”.

Po pani Ewie przemawia przedstawicielka młodego pokolenia – Ania z warszawskiej Pragi, która współorganizuje pomoc dla powstańców warszawskich. Jeżeli chcecie pomóc – dzwońcie pod numer 572817999.

Adwokat Sylwia Gregorczyk-Abram z inicjatywy Wolne Sądy podkreśla, że sądy muszą być niezależne od każdej władzy.
Kiedy sądy przestają być wolne, nie mamy już demokracji, tylko dyktaturę – zwraca uwagę.
Polacy odzyskiwali wolność i niepodległość, gdy potrafili się zjednoczyć – przypomina Jarosław Marciniak z Zarządu Głównego KOD-u. – Najważniejszym państwem w Europie Polska była wtedy, kiedy była wielowyznaniowa i tolerancyjna. Dziś także chcemy Polski otwartej i kolorowej, do której nikt nie będzie się bał przyjechać, w której każdy, niezależnie od wyznania będzie się dobrze czuł.

Jesteśmy gwarantem

Prof. Ludwik Turko, fizyk, były prezes Trybunału Stanu i członek KOD-u przyjechał do Warszawy aż z Wrocławia.
Mówi się, że gwarantem naszej niepodległości jest Europa i jest to prawda. Jednak głównym gwarantem tej niepodległości jesteśmy my sami, my naród – przypomina.
Potem na scenę wchodzi współtwórca dziś obowiązującej Konstytucji Ryszard Kalisz, który krzyczy, że żadna władza nie ma prawa obywateli nazywać gorszym sortem.

Jako jedna z ostatnich przemawia aktorka Dorota Stalińska, która podkreśla, że wszystkie dotychczasowe protesty były potrzebne.
Pokazaliśmy rządzącym, że nie ma zgody narodu na dewastację kraju. Pokazaliśmy też Europie i światu, że PiS to tylko chwilowa przypadłość, że Polska to nie tylko skłócona ze wszystkimi ciemnota, to nie tylko samotna wyspa z rozmnażającymi się królikami, że Polska to Europejczycy, ludzie wolni. Nie będziemy waszymi królikami, będziemy wolnymi obywatelami! – skanduje, wzbudzając burzę braw.
Marzę, by moja ojczyzna była przyjaznym miejscem dla każdego człowieka, żeby siła nigdy nie była argumentem, bo po to wymyślono prawo, by nam się żyło lepiej – Jarosław Marciniak czyta na koniec przesłanie, które dostaje SMS-em od Jacka Różyckiego, opolskiego kodera i prawnika.

Po przemówieniach zgromadzeni śpiewają hymn Unii Europejskiej. Czuję ciarki, jak zawsze, kiedy słyszę słowa „wszyscy ludzie będą braćmi”. Już wracając z Warszawy czytam w internecie, że Obywatele RP próbowali zablokować marsz nazistów. Policja i naziści wywlekli ich z ulicy, niektórych poturbowali.

 

Zdjęcie u góry: Niesione przez demonstrantów długie flagi biało-czerwone to już tradycja kodowskich manifestacji. Fot. Jarosław Rodzik
Zdjęcie w tekście: Przemawia Anna z Pragi, obok Magdalena Filiks, z tyłu Natalia Tarmas z Zarządu Głównego. Fot. Jarosław Rodzik
Share Post
No comments

LEAVE A COMMENT