Niech nasze serca płoną

Nikt do końca nie wie, jak ma się zachować w obliczu śmierci. Życia przywrócić nie jesteśmy w stanie. Możemy tylko wspólnie wyrazić swój ból.

Kiedy w niedzielę, 13 stycznia br., w czasie finału WOŚP bandyta ugodził nożem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, Radomir Szumełda, kolega zaatakowanego, zaprosił mieszkańców Trójmiasta na poniedziałkowy wiec przeciwko nienawiści i przemocy przed gdańskim Neptunem.

 Przeciw nienawiści

Z Gdańska wzięła przykład reszta Polski. Podobne wiece zapowiedziano w całym kraju, rzecz jasna  – także w naszym regionie, sąsiadującym z Pomorzem Gdańskim. Chcieliśmy nie tylko zaprotestować, ale również wyrazić solidarność z walczącym o życie Pawłem Adamowiczem.

W poniedziałek prezydent przegrał tę walkę. Zmarł w szpitalu.
Spotkaliśmy się więc, żeby wyrazić swój żal. Nasza przewodnicząca regionu Magdalena Filiks była na Długim Targu w Gdańsku, gdzie zgromadziło się kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Trójmiasta.

Na placu Solidarności w Szczecinie pojawiło się ponad 2 tysiące osób.

Na spotkanie mieszkańców zaprosił Kolektyw Niezależnie Centrum Obywatelskie.

Licznie przybyli koderzy, którzy przynieśli białe róże. Kładli je przed Aniołem Wolności, gdzie stanęła też tablica z napisem #Adamowicz (z sercem zamiast litery M). Tablicę wykonał Artur, jeden z koderów.

Przed Aniołem zapłonęły też znicze, a dyrektor Teatru Polskiego Adam Opatowicz odczytał wiersz „Nienawiść” Wisławy Szymborskiej.
Przypomnijmy fragment:

„Jest mistrzynią kontrastu
między łoskotem a ciszą,
między czerwoną krwią a białym śniegiem.
A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
motyw schludnego oprawcy
nad splugawioną ofiarą.
Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
Jeżeli musi poczekać, poczeka.
Mówią, że ślepa. Ślepa?
Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość
– ona jedna”.

Staliśmy w ciszy

Pierwsze znicze zapłonęły na koszalińskim Rynku Staromiejskim już w poniedziałek. Fot. Jacek Wezgraj

W Koszalinie na zaproszenie KOD-u na Rynek Staromiejski przybyło kilkuset mieszkańców.

Przyszli nie tylko koderzy, ale także aktywistki Ery Kobiet, wolontariusze WOŚP, przedstawiciele ratusza, zwykli koszalinianie.

Zapaliliśmy znicze, dłuższą chwilę postaliśmy w milczeniu.

Pod koniec spotkania wolontariusze WOŚP zaintonowali hymn narodowy.

W Kołobrzegu wolontariusze WOŚP zaprosili mieszkańców przed ratusz.
Na ich wezwanie odpowiedziało wielu mieszkańców, którzy zapalili znicze przed ścianą ratusza.


We wtorek, 15 stycznia Komitet Obrony Demokracji zaprosił Polaków na wydarzenie Największe Serce Świata, zaplanowane na środowy wieczór.

W hołdzie zamordowanemu prezydentowi miały zapłonąć znicze ułożone w kształcie serca.

Także dla Jurka

Nasza przewodnicząca regionu Magdalena Filiks ponownie była w Gdańsku, gdzie mieszkańcy spotkali się przed Krzyżami.
W Szczecinie na plac Solidarności przyszło tysiąc osób, w Koszalinie na Rynku Staromiejskim pojawiło się kilkuset mieszkańców.
Jeżeli chodzi o nasz region, wydarzenia odbyły się także w Barlinku, Myśliborzu i Pyrzycach.

 

Płonące serce na koszalińskim Rynku Staromiejskim. Fot. Elżbieta Skrzyniarz

Kilka słów do zebranych koszalinian powiedziała Katarzyna Paprocka z KOD-u, która podziękowała mieszkańcom za liczne przybycie i wyraziła przekonanie, że spotykamy się nie tylko dla Pawła Adamowicza, ale także dla Jurka Owsiaka, który pod wpływem tragedii złożył rezygnację ze stanowiska prezesa WOŚP.
Przekonanie chyba słuszne, bo zdaniem wielu Polaków nóż mordercy przebił nie tylko serce człowieka, ale i serduszko Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

– Nie wiedzieliśmy o tym wydarzeniu – powiedzieli nam Anna i Jacek. – Przechodziliśmy tędy, zobaczyliśmy tłum ludzi i światła. Podeszliśmy, żeby się zorientować, o co chodzi i zostaliśmy. Musieliśmy przystanąć, bo Wielka Orkiestra grała dla nas przez całe nasze dorosłe życie.

 

Dzielmy się dobrem

Tymczasem koderzy Beata Korbak i Maciej Mielczarek przypomnieli zgromadzonym kilka cytatów z wypowiedzi zmarłego prezydenta.

– Miłość może tylko łączyć – czytała słowa Pawła Adamowicza Beata Korbak. – Nasze miasto Gdańsk chce być otwarte na różnorodność, bo różnorodność jest bogactwem, nie jest problemem. Tylko w spotkaniu z innym, tylko w spotkaniu z obcym, możemy się wzbogacić. Dopiero spotkanie z inną kulturą czyni nas bogatszymi.

Wspominamy zamordowanego prezydenta Pawła Adamowicza. Fot. Joanna Agat

– Jak słyszycie, że ktoś jest zboczony, że ktoś jest zepsuty, to powiem tak, ten jest zboczony, który sieje nienawiść, ten jest zepsuty, który odnosi się do drugiego z wrogością, trzyma rękę wyciągniętą w nienawiści, chce rzucić kamieniem, chce potraktować go pałką, ten, który mówi złe słowa, złą energię wysyła do drugiego człowieka, ten jest, przepraszam, zboczony – zacytował prezydenta Maciej Mielczarek.

Przypomnijmy też słowa, które Paweł Adamowicz wypowiedział w czasie finału WOŚP, tuż przed atakiem bandyty:
„Gdańsk jest szczodry. Gdańsk dzieli się dobrem. Gdańsk chce być miastem solidarności. Za to wszystko wam serdecznie dziękuję. Na ulicach, placach Gdańska wrzucaliście pieniądze, byliście wolontariuszami. To jest cudowny czas dzielenia się dobrem. Jesteście kochani. Gdańsk jest najcudowniejszym miastem na świecie. Dziękuję wam”.

Serce ułożone ze zniczy płonęło coraz jaśniej, a z głośników rozbrzmiewała muzyka: „Sound of Silence” w wersji zespołu Disturbed oraz „Dziwny jest ten świat” Czesława Niemena.

 
Napisał: Krzysztof Ulanowski
 
 

Największe Serce Świata w Szczecinie – fotorelacja Krzysztofa Wojteckiego

Było nas w środę na placu Solidarności około tysiąca. Dziękujemy za ten wieczór, za skupienie, za ciszę, za poczucie wspólnoty.

Share Post
Written by
No comments

LEAVE A COMMENT