Rządzący przestępcy zdają sobie sprawę, że czeka ich proces

Dyktatura jest już faktem, a wybory mogą zostać zmanipulowane. Potrzebny wspólny front pod flagą KOD-u i setki tysięcy ludzi na ulicach.

Poseł Stefan Niesiołowski przyjechał do Koszalina na zaproszenie Komitetu Obrony Demokracji.
Z mieszkańcami miasta i okolic spotkał się w ramach Latającego Uniwersytetu Demokracji.
Sala Koszalińskiej Biblioteki Publicznej wypełniła się niemal po brzegi – na spotkanie przybyło ponad sto osób.

 

 

PiS lepszy niż Stalin

– Pięć lat spędziłem w więzieniach PRL-u – rozpoczął nasz gość. – Nie wierzyłem, że Armia Czerwona wyjdzie z Polski. Gdyby mi ktoś powiedział, że będę kiedyś parlamentarzystą w wolnej Polsce, uznałbym go za wariata. A gdyby potem ktoś mi powiedział, że znów będę chodził na manifestacje, a Polska znów stanie się państwem monopartyjnej dyktatury, też bym uznał, że zwariował.
Czy jednak w czasach dyktatury mogłyby się odbywać spotkania z opozycyjnymi parlamentarzystami?
– W latach 50. na pewno nie – przyznał poseł. – UB powybijałaby uczestnikom zęby, a ja bym pewnie nie przeżył. Ale później podobne spotkania odbywały się przy kościołach i nikogo nic złego nie spotkało.
Po czym zatem poznać, że dyktatura jest faktem?
– Ośrodek władzy znajduje się poza kontrolą społeczną, a prorządowe media są gorsze niż w stanie wojennym – zwrócił uwagę nasz gość. – Pozostały jeszcze media prywatne, ale niedługo mają być „polonizowane”. Najwyższy przywódca i pomniejsi Napoleonkowie najgorszymi słowami wyzywają zarówno opozycję, jak i przywódców państw zachodnich. Sądy są przejmowane, a prokuratura przejęta. TW Wolfgang został oczyszczony przez prokuraturę, bo najpierw wydał kolegę, a dopiero potem podpisał oświadczenie o współpracy. Państwowe spółki obsadzane są ludźmi pokroju Misiewicza. Kaczyński, jak niegdyś I sekretarz, nie odpowiada za nic. Ale przyjdzie dzień, kiedy odpowie za wszystko.

Obalić dyktaturę ciemniaków

Jak jednak doprowadzić do postawienia przestępców przed sądem?
– Najpierw trzeba obalić tę władzę, wyrwać Polskę z rąk ciemniaków, którzy kompromitują nasz kraj na świecie – przypomniał poseł. – Konfliktowanie nas z Unią Europejską to polityka zabójcza dla naszego państwa. PiS dobrowolnie władzy nie odda. Przestępcy, którzy narobili tyle zła, zdają sobie sprawę, że czeka ich proces. Wybory mogą zostać zmanipulowane, dlatego powinny się odbyć pod kontrolą społeczną, przy obecności setek tysięcy ludzi na ulicach. Potrzebna jest też jedna lista opozycji, pod egidą KOD-u. Jeśli Schetynie nie pozwala na to ambicja, trzeba zignorować Schetynę.
– Jak dotąd jednak duża część polskiego społeczeństwa pozwala na karygodne zachowanie PiS-u – zwróciła uwagę prowadząca spotkanie Katarzyna Paprocka, wiceprzewodnicząca KOD-u Zachodniopomorskie. – Co się z nami stało?
– Sondaże są absurdalnie zawyżone, ale nawet one nie dają PiS-owi samodzielnej większości – odparł nasz gość. – W 2015 r. nastąpił fatalny zbieg pechowych okoliczności: okrzyknięcie Adriana Zandberga objawieniem, co utopiło SLD, a także nieudolność PO i kiepska kampania Bronisława Komorowskiego. Z podobnego zbiegu okoliczności skorzystał Hitler, choć oczywiście Kaczyński to nie Hitler – zastrzegł mówca. – Na część ludzi działa też pisowska propaganda, która rozpala wojnę domową. Oczywiście, byłoby lepiej, gdyby PiS miał pięć procent, ale nie ma. Samo nic się nie zrobi, dopóki na ulicach będą potężne manifestacje, nie przegramy.

Niech KOD wyjdzie z poczekalni

– Mówił pan o jednej liście, jak jednak zmusić polityków do wspólnego działania? – pytał Tomasz Rogowski, koordynator KOD-u Koszalin.
– Zmusić się nie da, ale do stołu powinien siąść KOD, Obywatele RP i młodzież z protestów przed sądami – przekonywał Stefan Niesiołowski. – I zaprosić wszystkie chętne ugrupowania. Niech KOD przestanie czekać aż ktoś inny zjednoczy opozycję, bo to nie nastąpi. KOD podniósł się po kryzysie i dziś jest może nawet silniejszy.
W ramach pytań z sali głos zabrał pan Piotr, który uznał, że jednak można pisowski model rządów porównać do hitleryzmu.
– Hitler doprowadził do międzynarodowej awantury, bo zawarł sojusz z Japonią – przypomniał. – A z kim zawrze sojusz Kaczyński? Może z Koreą Północną?
– Kaczyński na razie nikogo nie zamordował, a Hitler miał krew na rękach jeszcze przed dojściem do władzy – tonował nasz gość.
– Mamy 10 proc. płynnego elektoratu, który PiS będzie próbował kupić – zauważył z kolei pan Włodzimierz. – Może opozycja powinna zaproponować o sto złotych więcej?
– Czyli mamy być jeszcze lepszym PiS-em? – żachnął się poseł Niesiołowski. – W ten sposób doprowadzimy do ruiny gospodarki i drugiej Grecji. Grekom pomogła Unia Europejska, a pisowskiej Polsce nikt nie pomoże.
– PiS łamie konstytucję, ale spełnia obietnice, np. reformując sądownictwo, kontakt z którym nie należał dotąd do przyjemności – wyraziła opinię pani Krystyna. – Dlatego reformy te popiera 95 proc. ludzi.
– A skąd taka liczba? – zdziwił się Stefan Niesiołowski. – Owszem, sądy są zbyt powolne, ale polityczna czystka spowolni je raczej jeszcze bardziej, bo odejdą doświadczeni ludzie.

Kościół w roli Targowicy

– W stanie wojennym Kościół spełniał pozytywną rolę – przypomniał pan Ryszard. – A dziś pomaga niszczyć Polskę – wypomniał z goryczą.
– Przede wszystkim nie cały Kościół – zastrzegł nasz gość. – Niestety, jego część rzeczywiście uznała, że wejście w rolę Targowicy się opłaci. Zapłacą za to pustymi kościołami i seminariami. Na szczęście niektórzy biskupi zaczynają przytomnieć, choć wypowiedzi są na razie niejasne i dość tchórzliwe.
– Kiedy skończy się ping-pong pomiędzy PiS-em a Unią Europejską? – chciał wiedzieć pan Wiesław z Mielna. – Kiedy padnie rolnictwo?
– Unia jest ociężała, dyktatury działają szybko – przyznał poseł. – Tyle, że dyktatury źle kończą. Cierpliwość Unii się kończy. Pewnie dopłaty zostaną wstrzymane. Propaganda będzie próbowała zrzucić winę na Europę, ale w końcu rolnicy przestaną popierać PiS.
– Czy realne jest wyjście Polski z Unii? – zapytała Katarzyna Paprocka.
– PiS nas raczej z Europy nie wyprowadzi, ale skutecznie pozbawi głosu, zamrozi członkostwo – wyraził opinię nasz gość. – Jeżeli chodzi o ochronę środowiska, jesteśmy praktycznie poza Unią, skoro Szyszko chce mordować dziki i szakale złociste.
– Skąd się bierze siła Kaczyńskiego? – dociekał pan Michał. – Dlaczego nie pogonią go jego towarzysze z PiS-u?
– W Polsce Kaczyński jest obok Macierewicza jednym z najbardziej znienawidzonych polityków – zauważył poseł Niesiołowski. – Ale w PiS-ie jest traktowany jak ktoś, kto doprowadził partię do zwycięstwa. Nie szkodzi, że uczynił to, wprowadzając do polityki język lumpów.
– Kto mógłby dziś zjednoczyć Polaków? Ja stawiam na premiera Jana Olszewskiego – wyznał barwnie przyodziany mężczyzna, wzbudzając wesołość sali.
– PiS popycha Polskę na Wschód – zauważyła Agnieszka Szantyr, koszalińska działaczka Ery Kobiet. – Czym to się skończy?
– Rosjanie do nas nie wejdą, dopóki jesteśmy w NATO – uspokajał Stefan Niesiołowski. – A nie było jeszcze przypadku wyjścia z NATO. To nie rodzina państw demokratycznych, tylko sojusz wojskowy. Do NATO należą także państwa dyktatorskie.
– Mówi się, że ze złą władzą można walczyć śmiechem – powiedział koordynator Tomasz Rogowski. – Czy możemy wiązać nadzieje np. z kabaretem „Ucho prezesa”?
– Śmiech to jeden z elementów walki – przyznał polityk. – Jednak prezes w „Uchu” jest zbyt sympatyczny. Ten rzeczywisty to człowiek odrażający.


zdjęcia: Agnieszka Szantyr
Fot. w tekście: W parku przed gmachem biblioteki. Od lewej: wiceprzewodnicząca KOD Zachodniopomorskie Katarzyna Paprocka, poseł Stefan Niesiołowski, Dariusz Graj, koordynator koszaliński Tomasz Rogowski.

 

Share Post
No comments

LEAVE A COMMENT