Spotkanie z Jackiem Żakowskim

Spotkanie z ŻakowskimW piątek, 18 listopada w ramach spotkań „Klubu Obywatelskiego” w Szczecinie gościł redaktor Jacek Żakowski.
Sala Zachodniopomorskiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli była wypełniona po brzegi. Przyszło ponad 100 osób, a przynajmniej jedną trzecią tej liczby stanowili KODerzy.

Podczas dyskusji o obecnej sytuacji politycznej i jej przyczynach publicysta nie oszczędzał ani PiS ani PO.
Platformie oberwało się za przygotowanie projektu tzw. ustawy inwigilacyjnej i budowę organizacji paramilitarnych (obrony terytorialnej), które powinny być zakazane.
Winą za zepsucie mediów publicznych również obarczył poprzednie ekipy rządzące, które zawsze miały ochotę na podporządkowanie sobie „czwartej władzy”. Najłatwiejszym sposobem było zatrudnienie większości dziennikarzy na śmieciowych umowach. Bez zabezpieczeń pracowniczych manipulowanie takimi osobami jest łatwiejsze. Dzięki temu PiS miał ułatwione zadanie – z publicznych mediów zwolniono tylko kilka osób, z pozostałymi po prostu nie podpisano kolejnych umów…
Wszystkich przybiła diagnoza, że przez 27 lat budowy państwa demokratycznego zbudowano tak słaby organizm, że PiS, nie złożony przecież z orłów – w ciągu roku zdołał je zdewastować.

Dużą niewiadomą jest też gabinet cieni powołany przez PO. Jacek Żakowski przyznał, że jeśli będzie on tylko po to, by „obszczekiwać” ministrów, to nie ma to najmniejszego sensu. Pozostaje nadzieja, że „cienie” ministrów stworzą „akademię platońską” i będą proponowali konstruktywne rozwiązania.

Jacek Żakowski, w odróżnieniu od niedawno goszczącego w Szczecinie prezydenta Bronisława Komorowskiego, nie wlał w serca gości optymizmu. Jego wizja Polski na najbliższe lata jest raczej pesymistyczna – nie widzę takiej możliwości, żeby PiS nie rozwalił gospodarki, ale widzę taką możliwość, że Polacy to zaakceptują – stwierdził. Na pytanie z sali, jaki cel ma Jarosław Kaczyński, Żakowski odpowiedział, że dziś „problemem nie jest Kaczyński, tylko miliony, które chcą mu oddać władzę w niewiadomym celu. Być może także jemu samemu nieznanym”. Jednocześnie publicysta przedstawił teorię sukcesu Jarosława Kaczyńskiego – on, podobnie jak Lech Wałęsa, mówi emocjami. Tak naprawdę nikt nie wie o czym mówi, ale lud kocha takie wystąpienia i wielbi mówców.

Pytania z sali padały też ze strony KODerów. Paweł Jackowski spytał o poziom ryzyka, że po odsunięciu PiS od władzy, nowa ekipa rządząca nie będzie chciała naprawiać tego, co zepsuł PiS, bo tak naprawdę zastana sytuacja będzie dla nowej władzy wygodna. Jacek Żakowski przyznał, że takie ryzyko istnieje i jest ono, niestety, duże.
Inne pytanie dotyczyło diagnozy przyszłości. Dziś siła PiSu wynika z pokazania pozorowanego bezpieczeństwa socjalnego w postaci programu 500+ i obrony terytorialnej. Ponadto wciąż wysoko utrzymujące się poparcie sondażowe jest efektem słabości opozycji. Pytanie dotyczyło możliwości budowy przyszłości w szybko zmieniającym się świecie – na powrocie do przeszłości – Unii Wolności, zjednoczonego obozu solidarnościowego z 1989 r., czy nawet KOR-u. Publicysta przyznał, że po utracie władzy i charyzmatycznego przywódcy formacje polityczne podnoszą się latami. Doświadczenie wskazuje, że dopiero trzeci z kolei przywódca może osiągnąć sukces. Najbliższa przyszłość Polski będzie należała do nowych aktorów, może być nim KOD, ale może też Partia Razem (której przedstawiciele także uczestniczyli w spotkaniu), a może ktoś zupełnie inny. Ze strony KODerek padła puenta, że przyszłość na pewno będzie należała do kobiet.

Spotkanie było bardzo treściwe, padło dużo celnych spostrzeżeń i wartych refleksji prognoz. Trochę powiało grozą, ale mamy nadzieję, że to jeszcze bardziej zmobilizuje do działania tak opozycję parlamentarną, jak i KOD. Wyszliśmy ze spotkania z przeświadczeniem, że spoczywa na nas coraz większa odpowiedzialność za Polskę.


napisała Anna Rybakiewicz
wszystkie zdjęcia autorstwa Krzysztofa Wojteckiego

 

Share Post
Written by
No comments

LEAVE A COMMENT